Odpowiedz
Chcesz dołączyć?

Zaloguj się, aby kontynuować

  • 42

    Nowe wiadomości z ostatniej godziny

  • Otrzymaj odpowiedź w ciągu minut

  • 92%

    92% procent wiadomości, na które odpowiedziano

Accepted Solution

View Original

Problem Rozwiązany

Otwórz pierwszy post
16 maj 2016
Przez duncandes

duncandes

  • MVP
  • Offline
97%
11 Ranga
Postęp

[Community Review] Shadow of the Beast™

[ Edytowane ]
1 ODPOWIEDŹ 823 Wyświetleń edytowane 16-05-2016
16 maj 2016
Przez duncandes

shadow-of-the-beast-listing-thumb-01-ps4-us-10nov15.jpg

 

Shadow of the Beast™ to przygodowo - platformowa gra akcji typu metroidialnego, która stanowi restart kultowej serii z przełomu lat 80-tych i 90-tych. To zupełnie świeże spojrzenie na historię Aarbrona, która została uzupełniona i opowiedziana od nowa, wciąż jednak pozostawiając wiele miejsca dla wyobraźni graczy.

 

Plusy

Minusy

  • Niesamowity klimat. To wciąż Cień Bestii.
  • Znakomita grafika pełna przepięknych kreacji.
  • Klimatyczna i dobrze dopasowana ścieżka dźwiękowa, która współgra z grafiką.
  • Szybka i brutalna akcja.
  • Rozbudowana rozgrywka, która obok walki zawiera wiele elementów logicznych i platformowych.
  • Możliwość zagrania w oryginalną wersję gry z 1989 r.
  • Tryb trudności „Bestia” wydaje się zbyt łatwy.
  • Brak trybu sieciowego z prawdziwego zdarzenia.

 

Gdy w roku 1989 do sprzedaży trafiła pierwsza odsłona gry Shadow of the Beast™, było to wydarzenie na swój sposób wyjątkowe. Technologiczne cudo, które wykorzystywało pełnię możliwości oferowane przez komputer Commodore Amiga, zaskakiwało przepiękną grafiką, technologicznym zaawansowaniem i niesamowitym dźwiękiem, wyznaczając nowe standardy dla domowych gier wideo. Po uruchomieniu gry wielu graczy odkrywało, że gra jest nie tylko piękna, ale i brutalna. Czy podobnie będzie z ówczesną grą o Bestii?

 

Restartowane serie mają to do siebie, że muszą się zmierzyć nie tylko z oczekiwaniami ówczesnych graczy, dla których gry minionej epoki są już zbyt archaiczne, a jednocześnie muszą przeciwstawić się legendzie pierwowzoru, wspieranej przez zatarte już wspomnienia oraz sentyment, który jest bardzo nieobiektywny.

 

Studio Heavy Spectrum nie miało więc łatwego wyzwania, tym bardziej cieszy, że pomimo licznych zmian w stosunku do oryginału, duszę „Cienia Bestii” wciąż czuć i zarówno nowi, jak i starzy gracze nie powinni być zawiedzeni.

 

shadow-of-the-beast-screen-07-ps4-us-10nov15.jpg

 

Tym, co urzeka już od pierwszych chwil, jest dokładnie tym samym, co urzekało w grze 27 lat temu. Niesamowity klimat zbudowany przez przepiękny styl graficzny, genialną muzykę, oraz uzupełniające udźwiękowienie. Wszystko to sprawia, że już od pierwszych chwil wspomnienia wracają. Tak. To jest Cień Bestii i czuć to od samego początku mimo licznych zmian, które zaszły w grze przez te wszystkie lata.

 

Graficznie co prawda gra nie robi już takiego wrażenia co pierwowzór, jest jednak prześliczna i ma swój unikalny klimat oraz charakter, który powoduje, że nie raz zwolniłem lub zatrzymałem się na moment, aby podziwiać to, co przygotowali dla nas artyści odpowiedzialni za grafikę. Każda lokacja jest niepowtarzalna i urokliwa. We wszystkich projektach najwspanialsze jest to, że będąc kreacjami fantasty, pozostają realistyczne. Na szczególne uznanie zasługują jednak wielkie maszyno podobne istoty, które zostały zaprojektowane w sposób pozwalający uwierzyć, że byłyby faktycznie możliwe do zbudowania. To wspaniałe mieć przekonanie, że taki świat mógłby istnieć naprawdę.

 

shadow-of-the-beast-screen-03-ps4-us-10nov15.jpg

 

W grze dostępne są trzy poziomy trudności, tak aby zarówno mniej zaprawieni w boju gracze, jak i osoby szukające wyzwania znalazły coś dla siebie. Poziom wejścia został obniżony w sposób pozwalający nam się stopniowo zgłębiać w model walki, która staje się coraz bardziej wymagająca z każdym kolejnym etapem wędrówki. Pierwowzór ukazywał swą brutalność już od pierwszych chwili i stanowił nie lada wyzwanie już od początku, sprawiając, że wielu graczy miało problemy z już z pierwszymi lokacjami, których przejście wymagało precyzyjnego wyczucia czasu oraz celnego reagowania na zagrożenia. Restart jest w tym aspekcie bardziej wyrozumiały. W grze zawarty jest nie tylko samouczek, ale i stopień trudności wzrasta dopiero z postępami w grze. Jest to niewątpliwie znak czasu. Kiedyś nikt nie prowadził gracza za rączkę. Musiał się domyślić wszystkiego sam. Miało to niewątpliwie swój urok.

 

Każdy wielbiciel serii powinien oczywiście grać w trybie trudności Bestii, aby w pełni cieszyć się tym, co przygotowali dla nas Twórcy. Nie jest on jednak mimo wszystko tak brutalny, jak bym tego oczekiwał. Wszystko głównie dzięki możliwości stosowania talizmanów, dusz oraz eliksirów wskrzeszających, które w mojej ocenie zbytnio ułatwiają rozgrywkę. Na całe szczęście nie trzeba ich stosować – widać jednak, że autorzy bezpiecznie podeszli do tematu. Nie oznacza to jednak, że jest łatwo. Choć początkowe walki nie stanowią większego wyzwania, to późniejsze potyczki mogą się dać nam w kość i szybko pozbawić nas "zapasów" pozwalających na kontynuowanie przygody po śmierci. Musicie też wiedzieć, że w trybie najłatwiejszym, nie będzie Wam dane zobaczyć „prawdziwego” zakończenia. Te jest zarezerwowane wyłącznie dla graczy, którzy nie boją się podjąć wyzwania.

 

SOTB_-_PS4_-_Environments_-_The_Arid_Waste_without_Logo_1462868538.jpg

 

Rozgrywka w grze Shadow Of the Beast™ jest bardzo zróżnicowana i nie koncentruje się wyłącznie na unicestwianiu hordy wrogów. W grze dostępne są również rozległe elementy platformowe oraz logiczne. Starano się, aby podobnie jak pierwowzór, każdy etap oferował nieco inny rodzaj wyzwań i trzeba przyznać, że się to udało, a im dalej w las, tym ciekawiej.

 

Zaimplementowany system walki, który opiera się w dużej mierze na rytmice, jest bardzo intuicyjny, sprawiając, że gdy walczymy, czujemy się niepowstrzymani. Ataki bestii opierają się głównie na silnym ataku, ogłuszeniu, łapaniu oraz unikach — w tym kontrze, parowaniu oraz bloku. Jednocześnie do dyspozycji otrzymujemy ataki specjalne, których poprawne wykonanie pozwala m.in. na odnowienie energii Bestii, zwiększenie premii punktowej lub uzupełnienia zapasów Gniewu Aarbrona. Wymagają one jednak zbieranych podczas walk pokładów krwi do swojej aktywacji.

 

To, w jaki sposób prowadzimy walkę jest oceniane przez system rankingowy. Podczas potyczki zdobywamy punkty oraz zwiększamy mnożnik, który jest resetowany każdorazowo przez otrzymane obrażenia oraz przez wykorzystanie z Serii Furii, specjalnej zdolności pozwalającej na szybkie unicestwienie wielu wrogów. Wspomniana wcześniej rytmiczność jest bardzo ważna, ponieważ wyprowadzane w odpowiednim czasie ataki nie tylko będą bardziej płynne, ale i zaowocują większą premią punktową. Te z kolei przełożą się na pozycję w globalnym rankingu oraz ilość otrzymanych punktów many, służących do odblokowywania dodatkowych elementów w grze oraz rozwoju umiejętności Bestii. Wspomniany ranking nie tylko stanowi podsumowanie Waszych umiejętności, ale również pozwoli Wam na współzawodnictwo z innymi graczami z całego świata o to, kto jest najlepszą Bestią.

 

SOTB_PS4_Final_05_1462868539_1462872841.jpg

 

Każdy cios zadany przez Aarbrona powoduje ubytek różnej ilości krwi z naszych wrogów. Oferuje również różną wartość punktową oraz mnożnik kombinacji. Kombinacja ciosów, która owocuje wysoką wartością punktową, niekoniecznie będzie miała przełożenie na wyższy mnożnik i odwrotnie. Walcząc o najwyższe wyniki punktowe w rankingu, niejednokrotnie trzeba zdecydować czy lepiej zwiększyć w danej chwili mnożnik, czy ilość punktów.

 

Sposób, w jaki Bestia rozprawia się z hordami przeciwników, jest bardzo brutalny i chociaż może dziwnie to zabrzmi, dostarcza wiele radości. Poprawne, płynne wykonywanie ataków nie tylko wygląda niezwykle widowiskowo, ale również jest bardzo satysfakcjonujące.

 

Zasada prowadzenia walki jest stosunkowo prosta. Wrogowie zachodzą nas od przodu i tyłu, a my musimy ich wszystkich zabić. Większość wrogów ginie od jednego uderzenia. Bestia nie przebiera w środkach i w unicestwianiu wrogów jest bardzo skuteczna, jednak wraz z kolejnymi potyczkami i pojawianiem się wrogów o różnym zachowaniu trzeba odpowiednio różnicować strategię walki, szczególnie że z każdym zabitym wrogiem walka staje się coraz szybsza i nawet drobne wahanie może nas dużo kosztować.

 

SOTB_PS4_Beta_05_1462868537.jpg

 

Wraz z rozwojem walki musimy coraz bardziej obserwować zachowanie przeciwników i dostrajać się do zachodzących zmian myśląc o tym, czy atak na przeciwnika nie będzie skutkował zbyt długim okienkiem dla wroga, który atakuje nas z tyłu. Na całe szczęście wykonywanie ataków specjalnych powoduje chwilowe spowolnienie czasu, dając nam dodatkową sekundę na zebranie myśli.

 

Podczas walki możemy również przyzwać dusze innych graczy, które zdecydujemy się pochłonąć w trakcie wędrówki. Można je znaleźć w miejscach, w których inni gracze polegli podczas gry pod warunkiem korzystania z funkcji społecznościowych. Gdy uda nam się taką duszę odszukać, możemy odpuścić (podarować) graczowi — ten dzięki naszej decyzji otrzyma od nas w prezencie eliksir wskrzeszający — lub pochłonąć jego dusze rozrywając ją w brutalny sposób, odnawiając jednocześnie swoje zapasy życiowe oraz pozyskując kamień dusz, służący do przywołania cieni poległych graczy podczas walki.

 

Rozerwanie na strzępy duszy gracza może skutkować zemstą z jego strony, która stanowi coś w rodzaju asynchronicznego multiplayera — chociaż to sformułowanie mocno na wyrost, gdyż ogranicza się wyłącznie do możliwości rozerwania naszej duszy i sprawdzenia, który gracz był szybszy. Szkoda, że zdecydowano się rozwinąć tematu.

 

SOTB_PS4_Beta_01_1462868538.jpg

 

Gra działa w pełnej rozdzielczości HD 1080p i 60 klatkach na sekundę. Podczas całej rozgrywki nie udało mi się zaobserwować żadnych spadków animacji. Gra jest szybka i płynna co jest bardzo ważne biorąc pod uwagę tempo rozgrywki, gdzie nawet najmniejszy ułamek sekundy jest istotny dla podejmowanych decyzji, i może stanowić o naszej porażce lub wygranej.

 

Na szczególną uwagę zasługuje fakt, że wraz z podstawową wersją gry otrzymujemy również dostęp do oryginalnej wersji Shadow of the Beast™ z 1989 r., którą możemy odblokować za zdobywane w grze punkty many. Jest to w pełni emulowana wersja z komputera Amiga wraz z zachowanymi czasami wczytywania, a dodatkowo umożliwiono również grę w trybie 60 Hz, który przyspiesza grę. Zorientowani w temacie konwersji gry z systemu PAL na NTSC podczas portowania jej na konsolę Sega Mega Drive będą wiedzieli, o co chodzi i jakie niesie to za sobą skutki.

 

Zaskakujące jest też to, że nawet po 27 latach, gdy zasiadałem do gry, trudno było mi się oderwać. Zapewne większość współczesnych graczy potraktuje to jako ciekawostkę, niemniej to bardzo miły gest ze strony twórców, który z pewnością docenią osoby, które ogrywały oryginał w młodości. Z uwagi na wysoki poziom trudności oryginału zaimplementowano również opcję gry z nieskończoną liczbą żyć, dlatego, jeżeli w młodości nie było Wam dane ukończyć gry, teraz macie szansę. Twórcy poczynili również jeszcze kilka innych miłych gestów ku dawnym fanom serii oraz ukryli różne Easter Egg-i, które jednak musicie odkryć już sami.

 

amiga.jpg

 

Bardzo podoba mi się również to, że gra stanowi pewnego rodzaju encyklopedię na temat świata Bestii. Polska wersja językowa gry znacznie umila poszerzanie wiedzy w tym zakresie. Znajdziecie tu szczegółowe informacje na temat pierwszego wydania, jak również na temat każdej postaci występującej w grze. Dodatkowo odnajdywanie w trakcie gry wizje przybliżą Wam świat Karamoon i pozwolą lepiej poznać jego historię.

 

Chociaż gra ma swoje drobne niedociągnięcia, myślę, że jest to bardzo udana produkcja. Biorąc pod uwagę fakt, iż Heavy Spectrum to bardzo niewielkie, zaledwie siedmioosobowe studio, udało się im stworzyć coś, podobnie jak pierwowzór, na swój kształt wyjątkowego i zapadającego w pamięć. Tak jak kiedyś posiadacze innych systemów komputerowych zazdrościli posiadaczom Amigi Cienia Bestii, tak i dziś gracze spoza społeczności PlayStation mogą patrzeć z zazdrością na posiadaczy PlayStation 4, którzy dzięki Heavy Spectrum raz jeszcze mogą przeżyć wspaniałą przygodę pełną niesamowitych doznań audio wizualnych w świecie Karamoon.

 

shadow-of-the-beast.jpg

 

Czy zagrać? Naprawdę warto! Być może nie każdemu gra przypadnie do gustu, ale trudno nie docenić pasji, z jaką ją przygotowano. I choć obecnie trudno jest o to, aby jakakolwiek gra stała się kultowa tak jak to miało miejsce kiedyś, osobiście jestem zadowolony z tego, co otrzymaliśmy. Jestem również wdzięczny Mattowi Birch, który zawalczył o spełnienie swojego marzenia, przekonał zewnętrzne studio Sony XDev i zebrał zespół, który był w stanie wskrzesić Bestię, nie tracąc przy tym nic z klimatu pierwowzoru. I tak jak kiedyś Psygnosis było świadome tego, jak dobrą grą był wytwór Reflections, tak jestem pewien, że dziś XDev wie, że Heavy Spectrum również stanęło na wysokości zadania.

 

 

Grę Shadow of the Beast™
możesz zamówić już dziś w sklepie PlayStation Store.

 

 

 

image.jpg

 

 

Jeżeli podoba Ci się gra Shadow of the Beast™, spróbuj również tych gier:

 

Shadow Complex Remastered

image.jpg
Salt and Sanctuary

image.jpg
ODPOWIEDŹ
ETYKIETY: PS4

Accepted Solution

View Original

Problem Rozwiązany

Otwórz pierwszy post
02
/16

kurkovski

  • Offline
40%
02 Ranga
Postęp
kurkovski
Zaakceptowane Rozwiązania
Świetna konkretna i fachowa recenzja 👍

Dotyczy: [Community Review] Shadow of the Beast™